[59] Czasami kłamię - Alice Feeney

 Tytuł: Czasami kłamię
Autor: Alice Feeney
Rok wydania: 2017 r.
Stan: Posiadam/ Współpraca
Ilość stron: 350
Ocena: 10/10




,,Kłamstwa dostatecznie często powtarzane zaczynają brzmieć jak prawda."


Nazywam się Amber Reynolds. Są trzy rzeczy, które powinniście o mnie wiedzieć:
1. Jestem w śpiączce.
2. Mój mąż już mnie nie kocha. 
3. Czasami kłamię...

Amber Reynolds budzi się ze snu. Nie wie dlaczego jest w stanie śpiączki i leży w szpitalu. Słyszy głosy ludzi przechodzących obok jej łóżka. Nie może zrobić nic, choć tak bardzo chciałaby móc coś zmienić. Pozbawiona niemal wszystkich zmysłów, może liczyć jedynie na swoją własną pamięć. Tylko wspomnienia mogą pomóc w odnalezieniu prawdy. Niestety, wyobraźnia lubi czasem płatać figle. Wszystkie fakty wydają się całkowicie niepowiązane ze sobą. Amber nie zdaje sobie sprawy, że znajduje się w niebezpieczeństwie większym, niż sama to sobie wyobraża. 

,,Historia jest lustrem, a my to tylko starsze wersje samych siebie; dzieci poprzebierane za dorosłych."





Wow! Właśnie tak jednym słowem opisałabym tę książkę. Muszę przyznać, że postawiłam debiutowi Alice Feeney wysoką poprzeczkę i nie zawiodłam się. ,,Czasami kłamię" to zdecydowanie nowatorski thriller, który porwał mnie już od pierwszej strony. Nie byłam w stanie oderwać się od codziennych czynności. Ta genialna książka była przy mnie dosłownie wszędzie. Po jej przeczytaniu, w głowie kłębi mi się jeszcze mnóstwo myśli dotyczących fabuły. To chyba znak, że wypadła naprawdę dobrze.

,,Wszyscy jesteśmy tylko duchami ludzi, za których się uważaliśmy i podróbkami ludzi, którymi pragnęliśmy być."



Autorka stworzyła postać tajemniczej kobiety, która tak naprawdę skrywa więcej niż sądzimy. Stopniowo, Amber  próbuje odtworzyć w swojej głowie sytuację z dnia, kiedy została przywieziona do szpitala. Momentami nie potrafi odróżnić, czy to, co pamięta to jawa, czy sen. Stosując zabieg retrospekcji Feeney pokazuje nam wcześniejsze losy bohaterki. Kiedy wydaje nam się, że o kobiecie wiemy już niemal wszystko, okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Czytając książkę, kilka razy dałam się jej nawet oszukać. ,,Czasami kłamię" to z pewnością gratka dla fanów thrillerów.  Napięcie zbudowane na samym początku przez Alice Feeney trwa aż do ostatniej strony. Niewątpliwie, zakończenie intryguje. Możemy je zinterpretować w taki sposób, jaki chcemy. Przeczytajcie, a nie pożałujecie.

Polecam serdecznie!

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu W.A.B.! 






[58] Najlepszy powód, by żyć - Augusta Docher

 Tytuł: Najlepszy powód, by żyć
Autor: Augusta Docher
Rok wydania: 2017
Stan: Posiadam
Ilość stron: 368
Ocena: 9/10



,,Nie kocha się za to, czego brakuje, tylko za to, co jest."


Dominika po ciężkim wypadku straciła wszystko. Nieświadomie podpalona przez ojca benzyną otarła się o śmierć. Nie ma już osoby, do której mogłaby się zwrócić z prośbą. W całkiem niespodziewanych okolicznościach spotyka Marcela, który zaczyna czynić jej życie lepszym.


,,Każdy popełnia błędy, każdy ma prawo do wybaczenia i szansy naprawienia szkód. Gdy kogoś kochasz, kochasz również mu wybaczać."




Przyznam szczerze, że nie byłam do końca przekonana do tej pozycji. Widząc ją, nie krzyczałam ,,Muszę to przeczytać!", wręcz przeciwnie. Do zakupienia ,,Najlepszego powodu..." zachęciła mnie sama autorka podczas spotkania na Blog Book Meeting. Pani Beata (bo tak brzmi jej prawdziwe imię)  opowiadała o genezie lektury, którą słuchałam z niezwykłym zainteresowaniem. Bardzo zaciekawiła mnie historia Dominiki opowiedziana przez pisarkę. Wiedziałam, że muszę ją jak najszybciej pochłonąć. Jak wiecie, nie gustuję w romansach. Bardziej skłaniam się ku thrillerom i kryminałom, które mną wstrząsają. Nie sądziłam, że będę mogła tak łatwo wzruszyć się na książce poruszającej temat nastoletniej miłości. Podczas spotkania dostałam dedykację, z resztą sami zobaczcie niżej ;) 


Musicie mi wierzyć, tych emocji nie brakowało podczas czytania. W połowie książki zrozumiałam, że nie chcę jej szybko kończyć, bo czyta się ją wyśmienicie. Ze łzami w oczach kończyłam czytanie ostatnich stron. Jestem pod wrażeniem stworzonej przez Panią Beatę historii. ,,Najlepszy powód, by żyć" nie porusza jedynie tematu nastoletniej miłości, ale także wiele problemów związanych z wkraczaniem w dorosłość. Ponadto lektura idealnie pokazuje, że nawet w najgorszych sytuacjach nie należy się poddawać.  Wiem, że to na pewno nie moja ostatnia książka tej autorki. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona i mam nadzieję, że wy również sięgniecie po tę pozycję i zostaniecie ją oczarowani tak, jak ja. 


,,Jakakolwiek wiadomość i tak jest lepsza od niepewności, bo masz kontrolę, możesz coś zaplanować, przemyśleć, przygotować się do walki."



Polecam serdecznie!

[57] Pan Przypadek i kobietony

 Tytuł: Pan przypadek i kobietony
Autor: Jacek Getner
Rok wydania: 2017 r.
Stan: Posiadam/ Współpraca
Ilość stron: 234
Ocena: 7/10


Pan Przypadek i kobietony to już szósty tom przygód słynnego polskiego detektywa. W jednym z trzech opowiadań pt.,,Kobiety, które nienawidzą kobiet", główny bohater znany z rozwiązywania wielu zagadek stara się odnaleźć mordercę Indży Wasowicz znalezionej z pilnikiem do paznokci wbitym w szyję. Kolejne opowiadanie ,,Śmierć nadejdzie w urodziny" skupia się na zapobieganiu zabójstwa jednej z najbogatszych Polek. Ostatnia historia przedstawiona w książce nosi tytuł ,,Szybka i wściekła". Tytuł odnosi się do znanej mistrzyni sportów motorowych- Matyldzie Dumie, która z pomocą Jacka próbuje odnaleźć brata.


Pan Przypadek i kobietony to moja pierwsza przeczytana książka autorstwa Jacka Getnera. W październiku, będąc na spotkaniu Blog Book Meeting miałam okazję poznać autora. To, w jaki sposób Pan Jacek opowiadał o losach wykreowanego przez siebie bohatera, zachęciło mnie do zapoznania się z serią. Dzięki uprzejmości pisarza, mogłam otrzymać egzemplarz najnowszej części, za który serdecznie dziękuję. 


Pan Przypadek i kobietony to zdecydowanie nieszablonowy kryminał. Podczas czytania książki, spekulowałam wiele możliwości zakończenia. Mimo przeczytania wielu książek z tego gatunku, byłam pozytywnie zaskoczona. Główny bohater zawsze odnajduje niekonwencjonalne metody walki ze złem. Zupełnie nie spodziewałam się tego, jak potoczy się dalsza historia, wszystko działo się tak nieprzypadkowo. Od początku polubiłam postać Jacka. Mam wrażenie, że jego po prostu nie da się nie lubić. 

Polecam miłośnikom kryminału i nie tylko ;)



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Panu Jackowi Getnerowi!


Fotorelacja z Krakowskich Targów Książki cz.3


Witajcie kochani!

Niedziela była ostatnim dniem targów. Jako pierwszą miałam zamiar odwiedzić Katarzynę Puzyńską, która jest moją mistrzynią kryminału. Uwielbiam serię o Lipowie, dlatego pragnęłam spotkać Panią Kasię. W tym samym czasie kiedy ja stałam w kolejce, Oliwia czekała u Magdaleny Różczki. Po spotkaniu powróciła do mnie, stąd te fantastyczne zdjęcia. 





Kolejną osobą, którą po prostu musiałyśmy odwiedzić był Szymon Hołownia. Od dziecka uwielbiam oglądać Mam Talent z prowadzącym Szymonem, dlatego cieszę się, że wreszcie mogłam go poznać na żywo.



W chwili wolnego czasu odwiedziłyśmy także Ewę Wachowicz, którą również udało nam się spotkać  w ubiegłym roku.



Tatiana Puacz jest świetną mentorką w Projekcie Lady. Nie mogło zatem zabraknąć zdjęcia razem z nią.


Na końcu przyszedł czas na Martynę Wojciechowską. Ponad dwie godziny przed czasem stanęłyśmy w kolejce i uwaga: nie byłyśmy pierwsze. Okazało się, że niedługo po nas mnóstwo ludzi postanowiło poczekać na Martynę. Jak zwykle było warto. To już moje drugie zdjęcie z Martyną z czego bardzo się cieszę. Mam nadzieję, że znów uda mi się to powtórzyć.




Ostatecznie chciałabym przedstawić wyniki moich czytelniczych zakupów zrobionych podczas trwania Targów. Udało mi się złapać kilka perełek za całkiem niską cenę.


Oczywiście nie mogło tu zabraknąć zakładek z Epikpage. Są cudowne i niełatwo przejść koło nich obojętnie.



To już niestety koniec :( Targi uważam za jak najbardziej udane. Mam nadzieję, że za rok również uda nam się na nich być i poznać kolejne, wspaniałe osoby. 


 Polecam każdemu to wydarzenie, nie zawiedziecie się!



Fotorelacja z Krakowskich Targów Książki cz.2

Cześć moi drodzy! 

Dzisiaj przychodzę  z kolejną częścią fotorelacji. 28 października był szczególnym dniem. Od początku planowałam, aby pójść do jednego z moich ulubionych pisarzy, czyli Erica-Emmanuela Schmitta. Byłyśmy troszkę przed czasem, dlatego od razu stanęłyśmy w kolejce do sali, w której autor miał podpisywać książki. Niestety nie można było robić zdjęć bezpośrednio z autorem ze względu na dużą liczbę osób w kolejce. Pomimo tego byłam niesamowicie zadowolona ze spotkania z człowiekiem, który w swoich książkach daje nadzieję i zmusza do refleksji nad sobą. 


Zdobyłam autograf w najnowszej książce Schmitta, czyli ,,Człowiek, który widział więcej", która wtedy była jeszcze przedpremierowa. 


Jestem pod wrażeniem tamtejszej organizacji spotkania. Rzadko zdarza się, żeby była tak dobra. W przeciwieństwie do kolejki u Sparksa, ta wypadła rewelacyjnie. Za to ogromny plus dla organizatorów.


Następnie udałyśmy się na spotkania ze sławnymi autorami Czwartej Strony:

Adam Faber



 Paulina Hendel



Martyna Senator


Razem z Oliwią, spontanicznie zadecydowałyśmy o pójściu do Alka Rogozińskiego.  Okazało się to być słuszną decyzją ponieważ Alek jest przesympatyczną i zabawną osobą. Potrafi rozweselić każdego.  Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się przeczytać ,,Do trzech razy śmierć", którą zakupiłam przed spotkaniem.



Przechadzając się między stoiskami, spotkałyśmy Agatę Czykierdę- Grabowską.




Od dawna chciałam poznać twórczość Katarzyny Bondy, dlatego gdy tylko dowiedziałam się o jej obecności na targach, postanowiłam wyruszyć na spotkanie. Kolejka była ogromna, ale wszystko szło bardzo sprawnie. 




W tym samym czasie, gdy ja stałam w kolejce do Katarzyny Bondy, Oliwia czekała do Katarzyny Miszczuk. Tutaj kolejka była o wiele mniejsza, natomiast przesuwała się o wiele wolniej, przez co ja także zdążyłam na pamiątkowe zdjęcie z autorką.



Jurek Owsiak także zaszczycił nas obecnością na Targach. 






Sobotni wieczór spędziłam na czekaniu w kolejce do Remigiusza Mroza. Jak pewnie wiecie, uwielbiam go, dlatego byłam w stanie poświęcić 3 godziny na stanie w kolejce, aby zdobyć upragnione zdjęcie i autograf. 




To już koniec na dziś. Emocje, które towarzyszyły mi tego dnia są nie do opisania. 

Zapraszam jutro na kolejną część fotorelacji!

Fotorelacja z Krakowskich Targów Książki cz.1


Witam wszystkich po dłuższej przerwie!

27 października miałam okazję znaleźć się wraz z Oliwią na Krakowskich Targach Książki. To już nasze drugie wspólne targi i na pewno nie ostatnie :D Rok temu mogliście zobaczyć moją nieco krótszą relację z jubileuszowych XX Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie. Jeżeli jeszcze  jej nie widzieliście, to serdecznie zapraszam. Teraz postanowiłam, że XXI edycję podzielę na 3 części, aby wszystko stało się bardziej uporządkowane. Koniec już tego przedłużania, zaczynajmy!

\

Targi kolejny rok z rzędu mieściły się w hali EXPO w Krakowie. Rano, przed wejściem do budynku zawitały nas tłumy ludzi stojących w kolejkach do kas.

 Planowałyśmy, że pierwszą spotkaną przez nas osobą będzie Pani Elżbieta Dzikowska. Niestety, albo i stety podróżniczka spóźniła się. Nie było wiadomo, o której godzinie się pojawi, dlatego postanowiłyśmy zaglądnąć na kilka stoisk.

Jako pierwszych spotkałyśmy Czytacza oraz Abi. Zamieniłyśmy z nimi kilka zdań i ruszyłyśmy w kierunku Wojciecha Cejrowskiego.



To już moje 2 zdjęcie z Panem Wojtkiem. Dla porównania macie to sprzed 3 lat :D.




Wreszcie udało nam się spotkać podróżniczkę. Oczywiście nie obyło się bez zdjęć. Niestety wyszło większość wyszła rozmazana, dlatego dodaję właśnie to.


Po południu udało nam się również spotkać Izabelę Milik.




Wreszcie nadszedł czas na cel naszej piątkowej wyprawy do Krakowa. Nicholas Sparks to ulubiony autor Oliwii, do którego książek zaraziła mnie miłością ♥. Musiałyśmy go odwiedzić podczas jego pobytu w Polsce. Czekałyśmy ponad 2 godziny w olbrzymiej kolejce, która wydawała się nie mieć końca.  Z całą pewnością mogę stwierdzić, że było warto.


Ostatecznie udało nam się zdobyć autografy i zdjęcia od cudownego pisarza.




Podczas stania w kolejce udało mi się poznać Kasię, którą od zawsze kojarzyłam z wielu portali społecznościowych i bloga (na którego oczywiście was zapraszam), ale jeszcze nigdy nie miałyśmy okazji porozmawiać na żywo.
Kasia jest naprawdę miłą osóbką, dlatego cieszę się, że mogłam ją spotkać ♥


Tak zakończył się nasz pierwszy dzień na Krakowskich Targach Książki.


Na kolejną część fotorelacji zapraszam jutro! ♥♥♥



[56] Człowiek, który widział więcej

Tytuł: Człowiek, który widział więcej
Autor: Eric- Emmanuel Schmitt
Rok wydania: 2017r.
Stan: Współpraca/ Przedpremierowe/ Posiadam
Ilość stron: 368
Ocena 10/10! ♥


,,Życie jest tragedią: lepiej przeżywać je jako komedię."

Augustin, jak może się wydawać jest zwykłym, szarym człowiekiem niewyróżniającym się pośród tłumu. Nic bardziej mylnego. Mężczyzna jest bardziej wrażliwy i nie patrzy szablonowo na świat, tak jak większość ludzi, ale nie o tym mowa. Jest coś co wyróżnia go jeszcze bardziej- niezwykły dar widzenia umarłych. Bezdomny człowiek staje się bohaterem. Z zaciętością walczy o prawdę, która zmienia jego los. Przeżywa najbardziej niezwykłą rozmowę o jakiej tylko można sobie pomyśleć. Augustin staje oko w oko z Bogiem i to właśnie do niego kieruje nurtujące pytania.



,,Uznajemy przynęty za odpowiedzialnych. Oskarżamy ofiary. Mordercą jest ten, kto wydaje rozkaz, nie ten, kto go wykonuje. Mózg, nie ręka."


Eric Emmanuel Schmitt jest znany chyba każdemu z nas. Każda z jego książek posiada ,,to coś". Czytając książki Schmitta zdaję sobie sprawę, że w życiu każdego z nas dzieje się tyle wspaniałych rzeczy, których nie dostrzegamy. Bardzo podobnie jest ze złem. Na całym  świecie dokonuje się tylu okrutnych czynów, których nie widzimy, albo staramy się nie zwracać na nie uwagi, zupełnie tak jakbyśmy mieli klapki na oczach. Schmitt w swojej najnowszej książce pokazuje jak dla szlachetnych wartości jesteśmy w stanie dokonać skandalicznego czynu. Autor porusza również tematy, które są niezwykle aktualne w dzisiejszych czasach. Pokazuje jak działają religie i dlaczego ludzie dokonują ataków terrorystycznych w imię wiary. 




,,Z domami jest jak z ludźmi- nie wybiera się tej czy tego, kogo się kocha. Ulega się. Gdy szuka się powodów, żeby kochać, już się nie kocha."


Moim zdaniem ,,Człowiek, który widział więcej" jest jeszcze lepszy niż słynny ,,Oskar i pani Róża". Jest to tego rodzaju książka, która daje nam wiele refleksji. Po tej lekturze nie byłam gotowa do czytania innej książki, gdyż milion myśli zaprzątało mi głowę. Nie byłam w stanie pozbierać się po tym co przeczytałam. Zanim napisałam tę recenzję minęło troszkę czasu. Jeżeli przeczytacie tę książkę, będziecie wiedzieć o co mi chodzi. Najnowsza pozycja Erica Emmanuela Schmitta potrafi wzruszyć do łez. Jestem ją w stanie polecić każdej osobie. Książka z pewnością zasługuje na ocenę 10 ponieważ wywarła na mnie ogromne wrażenie.


Polecam!


Za możliwość przedpremierowego przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Znak! ♥


Obsługiwane przez usługę Blogger.

Translate